• Morska Przygoda •

W środę 20 września dzięki uprzejmości wojsk NATO, które udostępniło nam autokar mogliśmy przeżyć "Morską Przygodę". Najpierw dotarliśmy do Trzęsacza, gdzie poznaliśmy historię kościoła pw. św. Mikołaja, z którego dzisiaj pozostała już tylko jedna ściana. W ciekawym muzeum multimedialnym usłyszeliśmy smutną historię opowiadaną przez Neptuna o jego ukochanej córce Zielenicy i poznaliśmy wiele informacji związanych z wybrzeżem i morskim żywiołem.

Drugim przystankiem naszej nadmorskiej wyprawy był Park Miniatur Latarni Morskich w Niechorzu, gdzie nie tylko zobaczyliśmy wszystkie polskie latarnie (zarówno te, które istnieją do dziś jak i te, które uległy zniszczeniu), ale także dowiedzieliśmy się jak naprowadzano statki w dawnych czasach, np. przy pomocy tzw. blizy. Poza tym usłyszeliśmy moc buczka i huk armaty. Na koniec najodważniejsi wspięli się na szczyt prawdziwej latarni skąd roztacza się piękny widok na morze i ląd.

Na koniec odwiedziliśmy niesamowite miejsce związane z morzem. W "Parku Wieloryba" w Rewalu, bo o nim mowa, podczas spaceru z sympatycznym piratem poznaliśmy zwierzęta żyjące w naszym Bałtyku, a także w oceanach i głębinach morskich, które były postrachem dawnych marynarzy. Jest to także miejsce, w którym można się dobrze bawić, z różnymi atrakcjami sprawnościowymi i zręcznościowymi. Szkoda, że czasu było tak mało.

2017-09-25